Bloog Wirtualna Polska
Są 1 277 323 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

O uratowanym oku

czwartek, 28 grudnia 2017 17:15

 

Kochani!

Ostatnio byłam u okulisty. Ostatni raz byłam na badaniu tak dawno, że nikt tego nie pamięta ;) Wypadało się pokazać lekarzowi, choćby z tego powodu, że w mojej rodzinie były przypadki jaskry. Ja takiego dziedzictwa oczywiście nie przyjmuję, ale do lekarza na kontrolę czasem lepiej się udać.

 

Przed badaniem poinformowałam panią doktor, że ok. 30 lat temu miałam zakrzep w żyle środkowej siatkówki jednego oka.

Pani okulistka dokładnie mnie przebadała i zaczęła wypytywać:

- " Miała pani zakrzep w żyle środkowej siatkówki?

- "Tak"-odpowiedziałam

- " W centralnej żyle siatkówki? Jest pani pewna? Może było to co       innego?

- " Taką właśnie miałam diagnozę, byłam z tego powodu 2       tygodnie  w szpitalu".

- " I pani widzi?

    Nie ma pani śladu po zakrzepie!".

 

Kochani!

Nie pamiętam już, czy zdawałam sobie sprawę z zagrożenia, kiedy ten incydent miał miejsce. Wiem jednak, że po 30 latach zostało mi przypomniane, że mogłam nie widzieć na jedno oko. I, że nie ma śladu po wydarzeniu...

 

Przez lata napatrzyłam się na cudowne wydarzenia w moim życiu i życiu mojej rodziny. Widziałam też takie "zwykłe" przejawy Bożej przychylności, jak wolne miejsca na parkingu. 

Przypomnienie o moim uratowanym oku, po raz kolejny uświadomiło mi, że Bóg ratował mnie nie tylko wtedy, gdy do Niego należałam, ale również wtedy, gdy byłam daleko od Niego.

On czekał wtedy na mnie!

Jak wielka jest Jego dobroć!

Jego deszcz pada na sprawiedliwych i niesprawiedliwych...

Pozdrawiam,

Iwona

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

O znakach miłości

środa, 27 grudnia 2017 19:30

 

Kochani!

Przeszło 40 lat temu przystąpiłam do pierwszej komunii. Nie odbyło się to w miejscu mojego zamieszkania, ale na wsi u mojej rodziny. Towarzyszyła temu huczna uroczystość, w której brało udział wiele osób. Wśród tych osób zabrakło, niestety, mojego taty...

To poczucie, że jedna z najważniejszych osób w moim życiu, nie była wtedy ze mną, towarzyszyła mi przez lata.

 

Wczoraj rozmawiałam z moją matką, a ona mimochodem powiedziała coś, co wprawiło mnie w zdumienie. Otóż, wiedziałam, że mój tato ze względu na wykonywany zawód, nie mógł być wtedy ze mną. Nie wiedziałam jednak, że mój ojciec, który był pilotem lotnikiem, tak pokierował samolotem w czasie swojej służby, aby przelecieć w czasie uroczystości nade mną...

Może gdybym podniosła swoje oczy ku niebu, to stwierdziłabym, że mój ojciec był ze mną...

 

Czy nie jest tak, że nasz niebieski Ojciec unosi się nad nami, jak orzeł nad swoimi pisklętami?

Czy nie jest tak, że wiele razy nie odczytujemy tych znaków, które daje nam Bóg, które pokazują nam, jak bardzo nas kocha?

A obraz ukrzyżowanego Jezusa przed naszymi oczami?

Czy jest przez nas odczytany, że On dla nas to zrobił?

 

Pozdrawiam,

Iwona

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

O tych, którzy uwierzą wieści naszej

wtorek, 21 listopada 2017 19:20

 

Kochani!

Ostatnio gościliśmy dalekiego krewnego szwagra mojego męża ;)

Na koniec naszej sympatycznej rozmowy zaczęłam opowiadać o zdarzeniu jakie miało miejsce 33 lata temu w Tatrach, jak wyszłam obronną ręką z bardzo groźnego wypadku. Mój rozmówca bardzo się tym zainteresował i zaczął mnie pytać o szczegóły. Dowiedział się, że wypadek miał miejsce podczas wspinania, że spadłam z koleżanką z wysokości ok. 20m do żlebu, odnosząc jedynie niewielkie obrażenia.

" A tam, gdzie pani spadła były jakieś mchy?" zapytał. " Nie było", odpowiedziałam. " I mówi pani, że spadła pani na plecy?" "Tak, bo pamiętam, jak przed oczami miałam obraz nieba, skał, nieba, skał..."

Po chwili odrzekł:

" To niemożliwe, ja w to nie wierzę! Gdyby pani spadła na plecy z takiej wysokości na skały, zniszczone by zostały pani płuca, nerki.."

 

Kochani!

Zrobiłam ze zdziwienia wielkie oczy, ponieważ pierwszy raz mi się zdarzyło, że ktoś nie uwierzył mojemu świadectwu o cudownym ratunku, jaki mi zgotował Pan! Nie uwierzył mojej wieści, w której to ja byłam jednym z głównych bohaterów...

 

To prawda, że wydarzenie było niebywałe i cudowne, ale przecież Bóg jest Bogiem cudów i ja jestem żywym tego przykładem.

 

Odpowiedziałam:

" Czyli pan twierdzi, że pana okłamałam?"

Nie zaprzeczył.

 

Pomyślałam potem, że może trzeba było pokazać mu bliznę na mojej kostce, którą miałam po wypadku. Może wtedy by uwierzył?...

 

Przypomniał mi się również fragment z Ewangelii, gdy kolejnym świadkom, którzy widzieli zmartwychwstałego Jezusa, również początkowo nie wierzono. Jeden z Jego uczniów powiedział wręcz, że gdy nie zobaczy na rękach Jego znaku gwoździ i nie włoży palca swego w miejsce gwoździ, i nie włoży ręki swojej w bok Jego, to nie uwierzy...

Najwspanialsze z tego jest to, że Jezus, gdy ukazał się uczniom kolejny raz, pozwolił mu na to i powiedział:

" Nie bądź bez wiary, lecz wierz!"

 

Zastanawiam się za prorokiem Izajaszem:

" Kto uwierzy wieści naszej, a komu ramię Pana się objawi"

                                                                                        Izaj.53.1

Kto uwierzy Bogu?

 

Pozdrawiam,

Iwona


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

O "business class"

poniedziałek, 20 listopada 2017 23:30

 

Kochani!

Parę miesięcy temu udałam się z moim mężem do jego siostry, która mieszka za Wielkim Morzem :)

Mieliśmy lecieć samolotem dwuetapowo. Pierwszy etap trwał tylko godzinę i na ten lot nie mieliśmy przyznanych miejsc. Stojąc w kolejce do odprawy byliśmy gdzieś w połowie kolejki. Spodziewałam się więc, że dostaniemy jakieś przeciętne miejsca w samolocie.

Okazało się jednak, że mieliśmy siedzieć w ostatnim rzędzie przy toaletach, bez możliwości odsunięcia oparcia fotela do tyłu. Krótko mówiąc były to miejsca najmniej upragnione..:)

Pomyślałam, że nie ma co się przejmować, lot jest krótki. Poza tym chcę chwalić Pana w każdym czasie, a więc: Chwalmy Pana !:) 

 

Kiedy tak czekaliśmy już dość długo na start samolotu, podeszła do nas stewardessa i bardzo uprzejmie zwróciła się do nas z takim zapytaniem :

" Samolot jest źle wyważony, czy więc w związku z tym, nie        zechcielibyśmy przejść do business class..."

Nie muszę dodawać, że ochoczo się na to zgodziliśmy! Dla nas kupno biletów w klasie ekonomicznej był już wystarczająco dużym wydatkiem, że o klasie business nawet nie myśleliśmy.

 

Pomyślałam wtedy, że zaprawdę, zaprawdę nie jest dla Boga trudne tak pokierować okolicznościami, aby przenieść człowieka o poziom wyżej, /również finansowy/. Że rzeczywiście niektórzy ostatni, mogą stać się pierwszymi... Dodam też, że miałam wrażenie, że wśród ludzi z klasy business, to my byliśmy najbardziej uradowanymi osobami :)

 

Pozdrawiam, 

Iwona

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (1) | dodaj komentarz

O odrzuceniu spadku

czwartek, 20 października 2016 22:12

 

Kochani!

Ostatnio modliłyśmy się o mamę mojej przyjaciółki. Ma ona zaledwie sześćdziesiąt kilka lat, ale po ostatniej operacji niknie w oczach. Najgorsze są jednak skojarzenia, że właśnie w tym wieku umarła również babcia... Krótko mówiąc, skojarzenie jest takie, że również i tym razem coś podobnego się wydarzy...

Kiedy tak o tym rozmawiałyśmy, popatrzyłam na swoją koleżankę i powiedziałam:

"Słuchaj, my z takim dziedzictwem się nie zgadzamy. Takiego spadku po przodkach nie przyjmujemy. Spadek można zawsze odrzucić! Módlmy się, aby twoja mama odrzuciła taki spadek..."

 

Po takim komentarzu wszystkie się roześmiałyśmy.

 

Rzeczywiście. Czy Słowo Boże nie mówi, że wierzący w Jezusa odziedziczyli  Boże obietnice? Że Jezus poniósł również nasze choroby?

Przekleństwo choroby w Chrystusie jest złamane.

Chciałam więc powiedzieć, że ja również takiego dziedzictwa choroby po moich przodkach nie przyjmuję.

Odrzucam taki spadek.:)

 

Pozdrawiam serdecznie,

Iwona

 


Podziel się
oceń
1
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

piątek, 19 stycznia 2018

Licznik odwiedzin:  13 122  

O moim bloogu

Idąc za Jezusem...:)

www.centrummisyjnerama.pl

 

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 13122

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Pytamy.pl

Pytamy.pl